Nothing playing

Wysoko w górach, gdzie błękitne niebo, Siedzi dziewczyna, ładniejszej nie trzeba. W czarnej bluzie Brooklyn, uśmiech na jej twarzy, O takim widoku każdy chłopak marzy. Okulary ma modne, w słońcu błyszczą szkła, A wokół chmury, biała mgła. Wiatr we włosach targa jej delikatne pasma, Przy niej każda gwiazda na niebie by zgasła. Ona jest na szczycie, wolna jak ten ptak, Cały świat u jej stóp, to jest właśnie znak. Górski wiatr i chmury, piękna tak jak sen, Z nią chciałbym spędzić każdy jeden dzień. Ona jest na szczycie, wolna jak ten ptak, Cały świat u jej stóp, to jest właśnie znak. Górski wiatr i chmury, piękna tak jak sen, Z nią chciałbym spędzić każdy jeden dzień. Białe buty na skale, mocno stawia krok, Nie boi się wysokości, nie straszny jej mrok. Dżinsy z dziurami, styl ma super gość, Ona ma w sobie to coś, czego innym dość. Patrzy w obiektyw, kradnie moje serce, Nie chcę już szukać nikogo więcej. Tam, nad chmurami, czas się dla nas zatrzymał, To najpiękniejsza w moim życiu dziewczyna. Ona jest na szczycie, wolna jak ten ptak, Cały świat u jej stóp, to jest właśnie znak. Górski wiatr i chmury, piękna tak jak sen, Z nią chciałbym spędzić każdy jeden dzień. Ona jest na szczycie, wolna jak ten ptak, Cały świat u jej stóp, to jest właśnie znak. Górski wiatr i chmury, piękna tak jak sen, Z nią chciałbym spędzić każdy jeden dzień. (Ona jest na szczycie...) (Tam nad chmurami...) Z nią na zawsze... na szczycie. Moja dziewczyna z Brooklynu...
Sign in to leave a comment.
No comments yet. Be the first!